Start Strony Kontakt
Loading

Archiwum aktualności
Nasi przyjaciele
Start » » Miał być park rozrywki, będzie spalarnia śmieci?
Miał być park rozrywki, będzie spalarnia śmieci?
Miał być park rozrywki, będzie spalarnia śmieci?
2012-09-26

''Ta energetyczna, ekscytująca i nieprzewidywalna przygoda zabierze Cię tam, gdzie jeszcze nigdy nie byłeś''; - obiecuje inwestor gigantycznego parku rozrywki, który miał powstać pod Grodziskiem Mazowieckim. Jest rzeczywiście ekscytująco i nieprzewidywalnie: obok basenów i zjeżdżalni powstać ma ogromna spalarnia śmieci. - Nic o tym nie wiedzieliśmy - mówią zaskoczeni samorządowcy z Grodziska.

Jezioro wśród zieleni, kraina baśni, przemykające bazyliszki, elfy i potwór z Loch Ness. Odkryty aquapark ze zjeżdżalniami i kolejką wodną, dwa hotele oraz tzw. wyspy tematyczne ze stylizowaną na historyczną zabudową. Przeszklona kopuła nakrywająca drugi zespół basenów.

Adventure Park Warsaw, jeden z największych tego typu kompleksów w Europie, ma zająć 240 hektarów przy autostradzie A2 we wsi Kłudno Stare k. Grodziska Mazowieckiego. Atrakcje widać na wizualizacjach i makiecie, którą kilka miesięcy temu odsłonili wspólnie burmistrz Grodziska Grzegorz Benedykciński i Holender Peter Mulder, prezes spółki Las Palm, inwestora parku.

Inwestor niczego dotąd nie zbudował, jego siedziba mieści się w domu we wsi Strzeniówka pod Nadarzynem i dysponuje majątkiem 2,8 mln zł - tysiąc razy mniejszym niż kontrakt na budowę parku rozrywki. Monstrualna inwestycja ma bowiem kosztować 2,8 mld zł - taką umowę Las Palm zawarł w lipcu z wykonawcą, wielką firmą Imtech.

Prezes Mulder zapewniał dziennikarzy: Mamy niesamowicie silnego partnera, który zapewni finansowanie.

Dodał, że jego nazwy nie ujawni do czasu uzyskania pozwolenia na budowę.

Władze Grodziska liczą, że inwestycja przyciągnie tysiące turystów, a mieszkańcom da miejsca pracy.

Trwa proces wykupu gruntów, który Las Palm sp. z o.o. zamierza ostatecznie zamknąć do końca września. Pozwolenie na budowę będzie mogło zostać wydane w październiku - informuje Kalina Paluch z agencji Ciszewski MSL reprezentującej inwestora. - Trwają także zaawansowane prace projektowe uzgodnienia z potencjalnymi partnerami handlowymi, zbierane są oferty zatrudnienia - trwa już rekrutacja na kluczowych menedżerów. Otwarcie parku przewidywane jest w pierwszych miesiącach 2015 r.

Od kilku dni władze Grodziska zastanawiają się jednak co właściwie ma zostać otwarte. Bo - jak się okazuje - miasto nie wiedziało, że z parkiem wyrosnąć ma jeszcze jeden obiekt.

Energia ze śmieci

A firma Imtech już w lipcu w komunikacie o kontrakcie z Las Palm wyjawiła: ''Unikalnym rozwiązaniem będzie powiązanie zapotrzebowania energetycznego parku z działalnością zakładu utylizacji odpadów. W tym zakładzie wszelkie odpady z parku będą przetwarzane w energię odnawialną. Zakład będzie miał zdolność przetwarzania do 120 tysięcy ton odpadów rocznie, a uzyskana w ten sposób energia pozwoli na prawie całkowite pokrycie zapotrzebowania energetycznego Adventure World Warsaw''.

To oznacza spalarnię o potencjale daleko przerastającym potrzeby parku rozrywki. Dla porównania: jedyny w Warszawie komunalny zakład utylizacji śmieci na Targówku przerabia 70 tys. ton śmieci rocznie, cała Warszawa produkuje około 800 tys. ton. Imtech podaje, że zakład będzie przerabiać ponad 400 ton śmieci dziennie. To oznacza, że pod park przyjeżdżałoby codziennie 40-60 śmieciarek.

Można sobie wyobrazić, że spalarnię da się pogodzić z parkiem rozrywki. Do dyspozycji jest gigantyczny teren, a przy dzisiejszych technologiach zakład nie musi być dokuczliwy dla otoczenia, trasę dojazdu śmieciarek można wytyczyć tak, by nie kopciły pod nosem ludziom bawiących się na basenach. Ale gdy zapytaliśmy Las Palm, jaką ma koncepcję pogodzenia tych dwóch różnych inwestycji, przez tydzień nie odpowiedziała.

Imtech też nie udziela informacji.

Samorządowcy są zaskoczeni. O spalarni śmieci Peter Mulder im nie powiedział. Nie było jej też na makiecie, którą odsłaniał razem z burmistrzem. A lipcowy komunikat Imtechu umknął uwadze władz miejskich.

Burmistrz Benedykciński zapowiada, że zgody na spalarnię nie będzie, bo nie ma jej w planie. Jan Pazio, sekretarz Grodziska Maz., precyzuje: - Zakład utylizacji odpadów wymaga od inwestora zdobycia decyzji środowiskowej i przedstawienia raportu wpływu na środowisko. Takiego tematu nie ma w naszym urzędzie, bo nic nie wiemy o budowie spalarni. Jak można podpisać kontrakt z wykonawcą, jeżeli nie ma się decyzji środowiskowej?

Las Palm jeszcze tego miastu nie wytłumaczył.
 
źródło: www.gazeta.pl
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Spalarnia nie w parku rozrywki. A gdzie? Nie wiadomo 

Zakład utylizacji odpadów, który ma zasilać w energię park rozrywki pod Grodziskiem, nie będzie częścią kompleksu rozrywkowego. Powstanie w odległości nie mniejszej niż 50 kilometrów od miasta - oświadcza firma, która zbuduje spalarnię.
 

Ogromny park rozrywki o nazwie Adventure Park Warsaw na 240 hektarach we wsi Kłudno pod Grodziskiem Maz. chce budować firma Las Palm, której głównym udziałowcem jest spółka Finalsa. Las Palm w lipcu podpisała umowę na budowę parku z firmą Imtech. Kontrakt opiewał na 2,8 mld zł. W komunikacie wydanym po podpisaniu tej umowy Imtech wyjawiał: "Unikalnym rozwiązaniem będzie powiązanie zapotrzebowania energetycznego parku z działalnością zakładu utylizacji odpadów. Wszelkie odpady z parku będą przetwarzane w energię odnawialną. Zakład będzie miał zdolność przetwarzania do 120 tysięcy ton odpadów rocznie, a uzyskana w ten sposób energia pozwoli na prawie całkowite pokrycie zapotrzebowania energetycznego Adventure World Warsaw". To oznacza zakład przetwarzający dużo więcej śmieci, niż wyprodukuje park rozrywki. Stolica produkuje rocznie 800 tys. ton.

Z informacji wynikało, że ogromny zakład utylizacji ma powstać obok parku rozrywki. Próbowaliśmy ustalić, jak inwestor to sobie wyobraża. Jednak Imtech oraz inwestor parku odmawiali komentarza. Nic na temat spalarni nie potrafiły powiedzieć władze Grodziska. Burmistrz zapowiedział, że nie wyda zgody na budowę takiego zakładu obok parku rozrywki. Sprawę opisaliśmy w poniedziałkowej "Gazecie". Po naszym tekście Imtech postanowił uchylić rąbka tajemnicy. "Planowany zakład nie będzie spalarnią śmieci, lecz najnowocześniejszym zakładem mechaniczno-biologicznego przetwarzania odpadów komunalnych zmieszanych w Europie, spełniającym wszelkie wymagania prawa polskiego oraz europejskiego. Będzie usytuowany w odległości nie mniejszej niż 50 kilometrów od Grodziska Mazowieckiego. Niemniej jednak ze względu na wymogi prawne oraz środowiskowe w zakresie przygotowywania budowy tego typu obiektu w chwili obecnej nie jesteśmy upoważnieni do informowania opinii publicznej o dokładnym umiejscowieniu tego zakładu" - oświadczyła firma w stanowisku przesłanym do redakcji.

źródło: www.gazeta.pl
  

Komentarze

*Imię: *Komentarz (255 znaków)
E-mail:
*Wpisz kwotę
5 + 0 =
Nie ma żadnego komentarza w tej wiadomości