Start Strony Kontakt
Loading

O Nas
Archiwum aktualności
Jak oceniasz prace burmistrza Zenona Reszki?

Rewelacyjnie
Bardzo dobrze
Dobrze
Źle
Katastrofalnie

Nasi przyjaciele
Start » Aktualności » Szkoła Nawigatorów - kwartalnik który warto przeczytać!
Szkoła Nawigatorów - kwartalnik który warto przeczytać!
Szkoła Nawigatorów - kwartalnik który warto przeczytać!
2014-01-29

Szanowni Państwo,

czy już nabyliście najnowszy kwartalnik SZKOŁA NAWIGATORÓW

Jeżeli nie, to warto i spieszcie się bo nakład wyczerpuje się bardzo szybko.

Kwartalnik dostępny jest tutaj 

A poniżej kilka słów od pomysłodawcy czyli Coryllusa:

Drodzy czytelnicy!

Oddajemy do Waszych rąk pierwszy numer kwartalnika „Szkoła nawigatorów”. Pomysł, by stworzyć ten periodyk przyszedł mi do głowy latem, kiedy zorientowałem się, że blogosfera nie daje żadnej szansy niezależnym autorom, którzy mieliby ambicje wykraczające poza standardowe narzekanie na bieżąca politykę lub rozsnuwanie spiskowych pajęczyn nie konfrontowanych z rzeczywistością.

 Pomyślałem więc o periodyku, w którym autorzy tacy, z założenia nie mający nic wspólnego z autorami określanymi, nie wiadomo dlaczego słowami „dziennikarze” lub „publicyści”, mogliby drukować swoje teksty. Ideałem byłoby gdybyśmy mogli wydawać tygodnik, ale to niestety nie jest możliwe. Nie dysponujemy żadnymi poza zapałem i dobrymi chęciami kapitałami.

Na razie zaczynamy więc od kwartalnika, pisma autorów wolnych i samodzielnych, pod tytułem „Szkoła nawigatorów”. Skąd wziął się ten dziwny tytuł? To bardzo proste, pochodzi on z III tomu mojej książki zatytułowanej „Baśń jak niedźwiedź. Polskie historie”, gdzie jest mowa o zakładanych w czasach elżbietańskich szkołach nawigatorów, które prowadzili czarnoksiężnicy w rodzaju Johna Dee.

 Nie nawiązujemy do tej tradycji – trzeba to od razu powiedzieć. Nawiązujemy jedynie do ówczesnej sytuacji w starej, wesołej Anglii, a ta – jeśli chodzi o edukacje i wychowanie młodych i starszych – była tyleż specyficzna co klarowna.

 Uniwersytety niespostrzeżenia zamieniły się w martwe świątynie zakamieniałych doktryn, a cała praktyczna, rokująca sukces wiedza, którą mógł wesprzeć swoje działania człowiek przedsiębiorczy i odważny znalazła się właśnie w miejscach, o których tu mówimy – w szkołach nawigatorów.

Dostrzegam pewne analogię pomiędzy naszą obecną sytuacją, a tamtymi czasami i choć nie po drodze mi, a nikomu z piszących tu autorów z czarnoksiężnikami i czcicielami ciemnych mocy, bez lęku i wahania sięgam do ich doświadczeń. Dlatego właśnie pismo nasze nosi taki tytuł – „Szkoła nawigatorów”. Przed Wami drodzy czytelnicy pierwszy numer. Pozostawiam Wam jego ocenę i liczę na wiele uwag dotyczących jakości i poziomu pisma. Dziękuję także wszystkim autorom, którzy nie zawahali się umieścić tu swoich tekstów i mam nadzieję, że będziemy nadal współpracować przy edycji kolejnych numerów.

Gabriel Maciejewski

 

 

Komentarze

*Imię: *Komentarz (255 znaków)
E-mail:
*Wpisz kwotę
6 + 8 =
Gdzie można zakupić kwartalnik Szkoła Nawigatorów???
Jerzy — 2013-12-24 11:00:50