Start Strony Kontakt
Loading

Archiwum aktualności
Nasi przyjaciele
Start » PiS Aktualności » Obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Błoniu
Obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Błoniu
Obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Błoniu
2012-02-20

Komitet Terenowy PiS Błonie oraz ks. Tadeusz Jaworski, Proboszcz Parafii Narodzenia Pańskiego w Błoniu zapraszają na uroczystości związane z upamiętnieniem Narodowego Dnia Pamięci o Żołnierzach Wyklętych.

PROGRAM:

1 marca

wywieśmy flagi i zapalmy znicze na grobach Żołnierzy Wyklętych !

"Nie dajmy zginąć poległym" - Zbigniew Herbert

3 marca 2012 r. 

godz. 17.00 - pokaz filmu pt. Historia Roja czyli w ziemi lepiej słychać, reż. Jerzego Zalewskiego w Centrum Kultury, sala konferencyjna, II pietro.

W spotkaniu udział weźmie pan Szymon Sikora, aktor, odtwórca roli "Żbika".

WAŻNE: Odpowiadając na apel Jerzego Zalewskiego "Ratujmy Roja" przed pokazem filmu będzie możliwość zakupu pamiątek zwiazanych z filmem bądź przekazać darowiznę na ten cel.

ok godz. 20.00 - przejście pod kamień pamięci na Rynek w Błoniu, złożenie kwiatów i zapalenie zniczy ku czci Żołnierzy Wyklętych, Poległych i Zamordowanych przez Komunistów.

4 marca 2012 r. Kościół Narodzenia Pańskiego

godz. 13.00 - Msza Święta za Ojczyznę w intencji poległych, zamordowanych i zmarłych -  Żołnierzy Wyklętych

godz. 14.00 - koncert.

Plakat do druku Ratujemy Roja

_____________________________________________________________________________________

Apel twórcy „Historii Roja-czyli z ziemi lepiej słychać”

Szanowni Państwo

Jestem reżyserem i producentem filmu „Historia Roja czyli w ziemi lepiej słychać”. Zmuszony jestem prosić Państwa – internautów i czytelników gazet, a zwłaszcza tych z Was, którym na sercu leży wolność wypowiedzi – o pomoc w dokończeniu mojego filmu.
Z pisma, które otrzymałem w styczniu 2012 r., podpisanego przez dyr. Jerzego Barta z Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, ale przedstawiającego stanowisko także pozostałych współproducentów filmu, TVP SA i SKOK, wynika, że współproducenci w dalszym ciągu nie są zainteresowani powstaniem tego filmu w jego pełnym, optymalnym kształcie, a w przypadku, gdybym nie zgodził się na inny, o pół godziny krótszy kształt – żądają zwrotu kosztów. Żądanie współproducentów jest po pierwsze niewykonalne – ich

zaangażowanie finansowe zostało w całości wykorzystane do produkcji filmu (obecnie na etapie kopii roboczej), a sama produkcja jest zresztą zadłużona na dziś kwotą ok. 0,5 mln zł, a po drugie – nie do przyjęcia, gdyż zakłada, że film ma nie powstać.
Dlatego, mając na uwadze dobro filmu, a także wolność wypowiedzi i pamięć historyczną, postanowiłem, wbrew intencjom koproducentów, podjąć próbę ukończenia filmu. Zamierzam dystrybuować film w kopii roboczej w całej Polsce a także poza jej
Szanowni Państwo, film ten powstaje wyłącznie dlatego, że przez chwilę zaistniała w Polsce IV RP, a jest zagrożony, ponieważ trwała zbyt krótko. Jednak po 10 kwietnia 2010 roku, w wyniku dramatycznej rozbieżności między oficjalną fasadą a sumieniem Polaków, powstał drugi obieg kultury i determinacja w obronie tożsamości narodowej.granicami. A ponieważ celem tego działania jest powstanie pierwszego filmu o Żołnierzach Wyklętych, proszę Was o udział w zbiórce środków przez wykupywanie cegiełek, bądź w innej formie.

Wierzę, że ta determinacja zmobilizuje Państwa do wzięcia udziału w powstaniu filmu „Historia Roja” o Mieczysławie Dziemieszkiewiczu, żołnierzu Narodowych Sił Zbrojnych i Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, odznaczonym pośmiertnie w 2007 roku Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski przez śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który projekt filmu obdarzył jednym ze swoich ostatnich patronatów.

Stowarzyszenie Twórców dla Rzeczypospolitej uchwałą Zarządu poparło moją inicjatywę i postanowiło udostępnić specjalnie założone dla potrzeb akcji ratowania filmu subkonto oraz wystąpić do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych o zgodę na prowadzenie publicznej zbiórki.
Zainteresowanych pomocą w akcji „Ratujemy Roja” oraz pokazami kopii roboczej filmu „Historia Roja” prosimy o kontakt na adres mailowy: ratujemyroja@wp.pl

Jerzy Zalewski


Film o Mieczysławie Dziemieszkiewiczu ps. “Rój” miał pojawiać się na ekranach w marcu 2011roku. Tak przynajmniej sadzili twórcy obrazu "Historia Roja, czyli w ziemi lepiej słychać". 

Wszystko zawdzięczamy Janowi Białostockiemu. Nagrane przez niego w latach 90. wypowiedzi żyjących wówczas żołnierzy NSZ odsłoniły przede mną ich fascynujące losy i stały się inspiracją do wyboru na bohatera pierwszego filmu o "Żołnierzach Wyklętych" 26-letniego Mieczysława Dziemieszkiewicza pseudonim "Rój ". Pomyślałem, że jego los może być bliski współczesnym  młodym ludziom, którzy mierzą świat własną miarą i dokonują wyborów. Może lepiej zrozumieją przesłanie "żołnierzy wyklętych" z ust równolatka. Powstał więc film "Historia Roja, czyli w ziem lepiej słychać", poświęcony bohaterom , którzy - jak ujął to Tadeusz Sikora - zachowali "resztki honoru mej Ojczyzny".

Dlaczego bohaterem pierwszego filmu fabularnego o "Żołnierzach wyklętych" został Mieczysław Dziemieszkiewicz ps. "Rój"? Młodszy brat Romana Dziemieszkiewicza ps."Pogoda" walczył z komunistami od 1945 do 1951 roku, kiedy to 13 kwietnia został zamordowany w obławie Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Urzędu Bezpieczeństwa. W czasie okupacji niemieckiej był w oddziale starszego brata, a po jego śmierci na jesieni 1945 roku kontynuował walkę. Kilku z wysłuchanych przeze mnie żołnierzy NSZ wspomina "Roja" z ogromnym wzruszeniem, np. pan Czaplicki.

Gdy zginął, miał 26 lat. Rola dowódcy oddziału wymagała od niego dojrzałości , odpowiedzialności, a przecież  jego życie było doświadczeniem bardzo młodego człowieka. Los "Roja" ma wymiar antycznej tragedii. Prowadząc walkę z komunistami, broniąc ludności cywilnej, stając w obronie godności, w obronie wiary, popadł w pułapkę wartości. Mając pełną świadomość, że walka nie zmierza do zwycięstwa, trwał w niej do końca. Obok szumiało normalne życie, o ile normalne może być życie w komunizmie - ale ludzie kochali się, rodzili  dzieci, żyli. A on i jego oddział stawali się coraz bardziej anachroniczni. A przecież  nie do przecenienia jest to, że byli.  Właśnie dla naszej współczesnej tożsamości. Tadeusz Sikora w swej pieśni "żołnierzom Narodowych Sił Zbrojnych" twierdzi , że to oni zachowali "resztki honoru mej

Ojczyzny". Ja też tak uważam. O tym jest mój film. Marek Nowakowski nazwał go epopeją mazowiecką. Mam nadzieję, że ma ten wymiar.

Nasz Dziennik, 2011-03-06

__________________________________________________________________________________

Mieczysław Dziemieszkiewicz ps. ,,Rój’’ ( 1925 – 1951 )

13 kwietnia 1951 r. gospodarstwo Burkackich we wsi Szyszki w powiecie pułtuskim zostało otoczone przez potrójny pierścień złoŜony z kilkuset Żołnierzy I Brygady Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego (KBW) i funkcjonariuszy UB. Po kilkugodzinnej walce, przy próbie przedarcia się przez obławę, zginęli Mieczysław Dziemieszkiewicz ,,Rój’’ oraz st. strz. Bronisław Gniazdowski "Mazur".

Mieczysław Dziemieszkiewicz urodził się 25 stycznia 1925 r. w Zagrobach, powiat łomżyński. Z Narodowymi Siłami Zbrojnymi (NSZ) związał się w latach okupacji niemieckiej za pośrednictwem starszego brata Romana ps. "Pogoda", komendanta NSZ Powiat Ciechanów, dowódcy oddziału partyzanckiego. Wiosną 1945 r. został wcielony do 1. zapasowego pułku piechoty Ludowego Wojska Polskiego w Warszawie. Na wiadomość o śmierci brata zamordowanego w czasie napadu rabunkowego przez Żołnierzy sowieckich w listopadzie 1945 r., zdezerterował z wojska i powrócił w rodzinne strony. Przybierając pseudonim "Rój", wstępuje do oddziału NSZ - Narodowe Zjednoczenie Wojskowe (NZW) operującego na terenie powiatu ciechanowskiego. Na początku 1947 r. "Rój" należał do tych Żołnierzy NZW, którzy przeciwstawili się tzw. amnestii - nie wierzył w szczerość komunistów oraz ich łaskę. Był zdecydowany prowadzić dalszą walkę z komunistami. W 1948 r. został awansowany do stopnia starszego sierżanta. Wobec masowych aresztowań dokonywanych przez Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Ciechanowie, na rozkaz dowództwa utworzył patrol Pogotowia Akcji Specjalnej (PAS) działający w ramach struktur XVI Komendy NZW Północne Mazowsze. Jako dowódca patrolu PAS dowodził kilkudziesięcioma akcjami przeciw komunistom oraz ich agenturze. Po rozbiciu Komendy Okręgu przez resort bezpieczeństwa "Rój" stworzył samodzielną Komendę Powiatową NZW Kryptonim "Wisła" obejmującą powiaty: Ciechanów, Pułtusk, Maków Mazowiecki, Przasnysz. W latach 1948 - 1949 podlegało mu kilka samodzielnych patroli bojowych dowodzonych m.in. przez: Ildefonsa Śbikowskiego "Tygrysa" († 25 II 1950 r.), Władysława Grudzińskiego "Pilota" († 23 VI 1950r.) czy Stanisława Kakowskiego "Kazimierczaka" († 14 X 1951 r.), liczących w sumie około 40 partyzantów.

W 1950 r. "Rój" podjął próbę odbudowy Komendy Okręgu, pełniąc funkcję komendanta. Podległy "Rojowi" oddział oraz patrole bojowe "Pilota" i "Tygrysa" liczyły wówczas kilkunastu Żołnierzy. Utrzymywano też kontakt z oddziałami i strukturami NZW w sąsiednich powiatach. Według szacunkowych ocen przeciwko "Rojowi’ zmobilizowano i zwerbowano ok. 800 tajnych informatorów. Bez ich pomocy UB działało na ślepo, było bezradne wobec niepodległościowej partyzantki i jej zaplecza w terenie. Pochodzące od agentury informacje powodowały ciężkie straty podziemia. Inną bronią komunistów było zastraszanie ludności wiejskiej. Gospodarstwa, w których UB natknęło się na partyzantów, były palone wraz z inwentarzem. Wsie uznane za sprzyjające powstańcom były bombardowane przez lotnictwo. Nagminną praktyką było skazywanie na kilkuletnie wyroki więzienia osób, o których otrzymano informację, że pomagały partyzantom. Od trzech do pięciu lat otrzymywali wszyscy, którzy świadomie podzielili się z partyzantami żywnością, odzieżą, zrobili dla nich zakupy lub przekazali jakąkolwiek informację. Wyrokom towarzyszyła konfiskata całego majątku lub przymusowe przesiedlenie na teren Ziem Odzyskanych. Miało to doprowadzić do sterroryzowania ludności wiejskiej i spowodować ograniczenie jej poparcia dla powstańców, odcięcia od źródeł zaopatrzenia i zakwaterowania.

25 lutego 1950 r. w wyniku donosu agentury grupa operacyjna UB i KBW zlokalizowała we wsi Osyski (pow. ciechanowski) miejsce postoju patrolu st. sierż. Ildefonsa Śbikowskiego ,,Tygrysa''. W zaciętej walce polegli wszyscy partyzanci. Straty bezpieki - 2 zabitych i 3 rannych. Dłużej przetrwał w terenie pododdział dowodzony przez Władysława Grudzińskiego "Pilota". 23 czerwca 1950 r. został otoczony i rozbity w miejscowości Popowo Borowe, powiat pułtuski. W walce poległ dowódca i trzej jego podkomendni. Do rozbicia oddziału użyto 500 żołnierzy, 9 psów tropiących oraz kilku samolotów.

Mieczysław Dziemieszkiewicz "Rój" został zdradzony przez ukochaną kobietę zwerbowaną przez UB. W nocy 13 kwietnia 1951 r. „Roj” i „Mazur” zostali otoczeni we wsi Szyszki. Zginęli przy próbie przedarcia się przez obławę. Z raportu dowództwa I Brygady KBW z likwidacji "Roja" i "Mazura" można wnioskować, że jeden z ciężko rannych partyzantów w momencie zbliżania się do niego grupy operacyjnej popełnił samobójstwo. Ubecy sfotografowali odarte z mundurów i butów ciała zabitych – czyniono tak, aby upokorzyć ofiary i pokazać jako niechlujnych bandytów. Ubecy pastwili się nad ich ciałami, ciągnąc na lince za samochodem. Do dziś nie jest znane miejsce pochówku obu Żołnierzy. Represje nie ominęły także pozostałej rodziny "Roja". Aresztowano jego matkę oraz młodszego brata Jerzego Dziemieszkiewicza, który został skazany na siedem lat więzienia. W późniejszych latach prześladowany przez SB m.in. podrzucono mu broń w pracy został skazany na kilka lat więzienia . W grudniu 1969 r. zmarł tragicznie w niewyjaśnionych okolicznościach.

Mieczysław Dziemieszkiewicz mimo młodego wieku (26 l.) był wspaniałym dowódcą i kolegą, uwielbianym przez swoich żołnierzy. Należał do najwybitniejszych, najbardziej energicznych i zdeterminowanych dowódców terenowych XVI Okręgu Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Cieszył się poparciem ludności, dzięki któremu mógł tak długo działać i utrudniać komunistom utrwalanie swej władzy. Poległ w walce o wolną i niepodległą Polskę.

Za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Prezydent RP śp. Lech Kaczyński 13 października 2007 r. odznaczył pośmiertnie Mieczysława Dziemieszkiewicza "Roja" Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski".  

Opracowano na podstawie informacji ze strony Stowarzyszenia Solidarność Walcząca Oddział Warszawa www. solidarni.waw.pl

Komentarze

*Imię: *Komentarz (255 znaków)
E-mail:
*Wpisz kwotę
4 + 3 =
Nie ma żadnego komentarza w tej wiadomości